|
no ja nie wiem. czy to by się tak, na przykład, nie dało skończyć tych cholernych studiów w jakimś trybie przyspieszonym, czy coś? i mieć pracę normalną i, dajmy na to, dom z ogródkiem? no dooobra, mieszkanie z
balkonem? bo mnie to już wkurza. nie chce mi się. a jak ja sobie pomyślę, że przydałoby się jeszcze chociaż licencjat z rosyjskiej zrobić, to mnie odrzuca. i studium jakieś rozważam ewentualnie, tylko co? coś z rynkiem, ekonomią? to by mi się tak idealnie wkomponowało, a że nie interesuje mnie to kompletnie, to, umówmy się, sprawa coraz bardziej drugorzędna, uch. napiję się jeszcze wina lepiej. Komentarze: 10.12.2007 :: 14:27 :: 89.79.31.7 10.12.2007 :: 13:23 :: 83.29.210.209 |