|
dzień po imprezie. po porannym seksie idę do łazienki, patrzę w lustro.
ja: o rany, o kurwa, o jezu, jak ja wyglądam! ale wory pod oczami! jak ty w ogóle mogłeś się ze mną kochać! on: jakoś dałem radę - od tyłu nie było widać twoich worków. :) Komentarze: 17.11.2007 :: 21:46 :: 83.16.208.14 16.11.2007 :: 15:43 :: 83.18.29.110 06.11.2007 :: 11:22 :: 212.160.117.222 31.10.2007 :: 23:09 :: 81.219.244.148 |